O nas

KOD-Kapela — fenomen kulturowy i kulturalny

KOD-Kapela to fenomen złożony. Nie tylko dlatego, że jej członkowie i dyrygent (także autor tekstów i części kompozycji) to indywidualiści, wyraziste osoby, zaś praca w zespole z konieczności wymaga układania mozaiki. Złożoność KOD-Kapeli polega przede wszystkim na tym, że bardzo trudno ją wtłoczyć w jeden typ interpretacji.

Sama nazwa i niektóre utwory wydają się wpisywać ją w tradycje warszawskich kapel podwórkowych (cover „Nie masz cwaniaka nad warszawiaka”). Jednak jest to, oczywiście, pozór, bo np. „Czarny Walc” wpisuje się w bardzo poważny nurt protest songów, takich jak „Strange Fruit” Billie Holiday. Happening z odśpiewaniem skocznej „Grandanamery” na placu Piłsudskiego niewątpliwie każe myśleć o poetyce happeningów Pomarańczowej Alternatywy, jednak obecność tekstowa Konrada Materny ujawnia jakże arcypolską tradycję piosenki aktorskiej i poetyckiej. Czasami w warstwie muzycznej pobrzmiewa folk celtycki.

 

 

KOD-Kapela czyli kto, co i dlaczego.

Kryształki soli tej ziemi. Różni, jak ona bywa różna, ale współtworzący jej materię i – mimo swej ulotności – mocno z nią zmieszani. Nazywają się Kapeludami KOD-Kapeli. Na co dzień zwyczajni – nie wyróżniają się. Gdy Was mijają w życiu, wydają się być w swej zwyczajności nie do odróżnienia. Są jednak chwile, gdy ich dostrzegacie, kiedy wzajemnie niesiecie sobie radość i wsparcie. To nadal ci sami zwykli ludzie, z tą różnicą, że chwilę wcześniej założyli na siebie pomarańczową kapelową zbroję, która chroni ich od żaru, mrozu i nienawiści. Śpiewają, bębnią, tańczą i maszerują w najważniejszym – ze wspólnych – celu: dla obrony najważniejszych ludzkich, obywatelskich wartości. Pomachajcie wtedy do nich na znak, że ich widzicie i słyszycie. Odpowiedzą tym samym.